Czyżby proroczy sen?

Czuję naprzemiennie skrajne uczucia podniecenia, strachu i ciekawości. Trzymam rękę mojej żony i wpatruję się w teatr odbywający się na krystalicznie czystym, nocnym nieboskłonie. Jestem świadkiem intrygującego teatru przy udziale ciał niebieskich. Wykonują dziwny ruch ku sobie, skręcając się coraz bardziej tworząc spiralę. Wydaje się, że każda taka spirala składa się z czterech gwiazd. Teraz tworzy jedną… i łączy się z następnymi czterema stanowiąc jakby galaktykę. Czytaj więcej...